|
Czerwiec rozpoczął się w azylu od dużych zmian w liczebności naszych podopiecznych. 5 czerwca do schroniska trawiła młoda, ślepa suczka w typie wyżła. Tydzień wcześniej została ona znaleziona w Tarnowskich Górach – Pan, który ją znalazł chciał się nią zaopiekować, jednak mała nie zgodziła się z jego psem. Gdy tylko zobaczyliśmy sunię od razu wiedzieliśmy, że na szczęście długo u nas nie pobędzie – właściciele którym uciekła szukali jej już od dłuższego czasu i zostawili ogłoszenie m.in. w Cichym Kącie. Bardzo się cieszymy z szczęśliwego finału poszukiwań i mamy nadzieję, że teraz już wyżlica nie zostanie nawet na moment spuszczona z oka przez swoich opiekunów. 6 czerwca przyjęliśmy Frędzla. To dość duży, szary, przesympatyczny psiak, który od dłuższego czasu, bardzo zagubiony błąkał się po dworcu w Tarnowskich Górach. Prawdopodobnie ktoś go tam wyrzucił. Nasz podopieczny od samego początku dał się poznać jako miły, przyjacielski czworonóg. Jest spokojny i zupełnie nieabsorbujący. Bardzo pragnie aby poświęcić mu chwile uwagi i zainteresowania jednak absolutnie się nie narzuca. To delikatny, subtelny psiak, który na pewno mógłby się stać czyimś wiernym przyjacielem na dobre i na złe. 9 czerwca popołudniu trafił do nas kolejny potrzebujący zwierzak. Otrzymaliśmy informację o potrąconym przez samochód psie leżącym w Kamieńcu. Szybko pojechaliśmy na miejsce – długo nie byliśmy w stanie zlokalizować czworonoga, jednak w końcu udało się – Jaśmin wyszedł z lasu i przyszedł do nas. Okazało się, że nie jest potrącony, ale jest bardzo przegrzany z powodu silnego upału. Psiak wbiegał też pod samochody, zupełnie nie patrząc gdzie idzie. Ponieważ groziło mu realne niebezpieczeństwo zabraliśmy go do azylu. Jaśmin to mądry i zrównoważony pies. Świetnie nawiązuje kontakty z innymi psami, jest bardzo towarzyski. Będzie na pewno wspaniałym towarzyszem i mamy nadzieję, że pomimo dość zwyczajnego wyglądu szybko znajdzie kochający dom.
13 czerwca został do nas przyprowadzony Balto, młodziutki, ośmiomiesięczny mieszaniec. „Właściciel” psa, w stanie wyraźnie wskazującym na spożycie alkoholu oznajmił nam, że natychmiast chce się go pozbyć i jeśli go nie zabierzemy to on czworonoga zabije. Dość pokrętnie tłumaczył, że pies skacze na dzieci i jest niesforny. Tymczasem biedy Balto był przerażony, zupełnie nie wiedział co się wokół niego dzieje. Widać, że nie miał dotąd łatwego życia. Z całą pewnością był bity, w żaden sposób o niego nie dbano. Szybko okazało się, że nasz psiak bardzo kocha ludzi, jest łagodny i przyjacielski, potrzebuje jednak nieco czasu aby się oswoić i zobaczyć, że nikt nie chce mu zrobić krzywdy. Mamy nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej i Balto nie bezie już musiał się bać. Maluch potrzebuje dobrego, pełnego miłości domu, który wynagrodzi mu wcześniejsze fatalne doświadczenia. To młodziutki psiak, który na pewno wiele się jeszcze nauczy i będzie na prawdę dobrym przyjacielem.
W ubiegłym tygodniu trafił do nas również Brando - duży, starszy mix kaukaza, leżący przed długi czas przy rodzie w Świerklańcu oraz Misio, dziewięciomiesięczny mieszaniec czarnego jamnika zabrano z powodu złej sytuacji finansowej opiekującej się nim rodziny. W niedzielę natomiast do adopcji trafił cocer spaniel Maks. Wszystkie nasze nowe pociechy czekają na swoje wymarzone domy!!
|