|
W ostatnim czasie do własnych domów pojechały cztery CK koty. Pierwszy z kociarni wyprowadził się Nefryt. Kocurek zamieszkał w Rybniku, jego nowi opiekunowie od dawna są przyjaciółmi Cichego Kąta. Nefryt dobrze zniósł podróż, w domu od razu poczuł się jak u siebie. Na kocurka w nowym miejscu czekały dwa koty i dwa psy, w tym nasz były podopieczny – pies CK Sagan. Następnie do Piekar Śląskich przeprowadził się Kaolin. Jego Państwo od dłuższego czasu odwiedzali CK kociarnię. Kaolin już przy pierwszych odwiedzinach się przywitał i zaprezentował, no i jak tu można było mu odmówić. Kocurek dobrze zniósł przeprowadzkę i szczęśliwy powoli zapomina już o CK kociarni. Bardzo cieszy nas adopcja Nefryta i Kaolina. Większość ludzi chce przygarnąć koty młode lub maluszki. Koty dorosłe i starsze bardzo długo czekają na domy, a przecież to już spokojne koty, które nie wymagają aż takiej uwagi jak maluchy. Kociakom trzeba poświęcić bardzo dużo czasu, wszystkiego trzeba ich nauczyć. Dorosłe koty to idealni przyjaciele dla ludzi pracujących oraz starszych osób. Kolejny do własnego domu pojechał Loluś. Ten młody roczny kocurek bardzo wiele przeszedł już w swoim życiu. Groziła mu amputacja przedniej łapki, która na skutek pogryzienia została zmiażdżona. Leczenie trwało ponad dwa miesiące, Lolek przeszedł kilka operacji, przez kilka tygodni przebywał tylko w klatce z usztywnioną łapką. Na szczęścia łapka została uratowana. Kocurek przeprowadził się aż do Suchego Boru pod Opolem, to dla niego największy prezent po tym wszystkim co przeszedł.

Pragniemy szczerze podziękować opiekunce wirtualnej Lolusia – Pani Joannie, która przyczyniła się również do znalezienia domu kocurkowi. Dzięki jej opiece mogliśmy zapewnić Lolkowi wszystko co trzeba. Podziękowania należą się również wolontariuszce Adriannie, to u niej Lolek mieszkał, to ona się nim opiekowała, towarzyszyła mu przy każdej wizycie w lecznicy, czekała za drzwiami, gdy kocurek miał operację, nosiła na rękach i drapała za uszkiem. Dziękujemy również weterynarzom z lecznicy w Rudzie Śląskiej, Pani Dorocie i Panu Adamowi, dzięki ich pomocy łapka Lolka została uratowana. W ostatnich dniach z azylu wyprowadziła się również maleńka Tonga. Koteczka zamieszkała w Tarnowskich Górach. Jej nowi właściciele są w niej zakochani, kotka jest rozpieszczana na każdym kroku. Miłość jest odwzajemniona, malutka nie odstępuje opiekunów nawet na chwilkę. Na takie właśnie domki czekają nadal pozostałe CK kociaki: rodzeństwo Tongi – bracia Tryniś i Tobago, siostrzyczka Samoa oraz przyszywany braciszek Teksasik (Okruszek); siostry Venus i Serena oraz Ulka i Isia. Maluchy bardzo potrzebują również opieki wirtualnej! Bardzo nas cieszą te „przeprowadzki”. Naszym podopiecznym życzymy wszystkiego dobrego, będziemy za Wami tęsknić ;) Powodzenia!
|